(przed) wigilia 2009-12-22 16:44:33

Uwielbiam święta, uwielbiam tą atmosferę, krzątaninę....
(powtarzam się, bo ja ciągle o tym samym)
W tym roku spędzam swieta tylko z Aleksem, tzn samą wigilie...
romantycznie, zmyslowo, swiatecznie
pyszne przysmaki,
 pasterka o pólnocy,
świetowanie
pod choinką
na miekkim kocu
;-)
Tak właśnie chciałąm w tym roku,  choć to swięto typowo "rodzinne", my zapragneliśmy spedzić je tylko we dwoje..

WESOŁYCH ŚWIĄT!!

skomentuj (2)

5 tygodni do... 2009-11-20 20:59:49

jakoś tak mnie dziś wzięło .. Nie mogę się doczekać Świąt
pachnąca choinka, zakup ozdób choinkowych,
pieczenie  pierników
ta atmosfera,
zapachy..
nastrój..

skomentuj (4)

jesien 2009-11-07 17:25:26

Jesień, wiatr i zimno, nie lubię takiej jesieni, jeszcze coś stało mi się z cyfra plus przestała nagle działać, według informacji przestała nagle łaczyć się z satelitą, jakoś podejrzewam o to tą fatalną pogodę, w informacji dowiedziałam się, ze nalezy wejść na dach:-) i kręcić anteną aż złapię zasięg. Poczekam na Aleksa niech spojrzy na to męskim okiem, bo ja prędzej wykręce tą antenę niż ustawię, a tak w ogóle trochę bez sensu bo gdyby tak każdy mieszkaniec właził na dach i kręcił jakby mu się chciało to byłyby niezły bałagan, hmmm może lepiej poczekam do poniedziałku i poproszę kogoś z serwiu, spokojnie bez telewizji obejdę się parę dni, nie jestem uzależniona, sporadycznie czasem tylko włączam gdy leci jakiś film

Aaa, i umieszczam zdjątko, jakby kolejne z serii ojciec-dziecko. Nie sądziecie, że ta mała jest podobna do córki Brada Pitta ? tylko ta mała ma czarne oczka jak węgielski :-) poza tym obie dziewczynki na raczkach u taty i z ulubioną (chyba) przytulanką;-)

Brilla: 





Shiloh :



ps. chyba naparwdę się nudzę, idę kupic wino na wieczór:-)

skomentuj (9)

miss you.. 2009-08-21 15:18:38

Tą piosenke Natalii Lesz ostanio uwielbiam,
ten klimat...szept, ... slowa.. teledysk...


skomentuj (6)

hmm 2009-07-20 17:24:36

Marzy mi się upał :-)

skomentuj (6)

Stare Miasto 2009-07-15 16:19:41

Dawno nie szkicowałam, brakowało mi tego.. Z kartkami papieru i kredkami świecowymi wybrałam się na stare miasto, a poźniej szorowoanie rąk przez kwadrans w kawiarni bo ręce jakby całe w wosku odpornym na wodę, taki urok swiecówek, Następnie capucciono i lody czekoladowe.. Znowu jest dobrze, tak w sobie, no wiecie ... wewnętrzny spokój..Peace.

Photobucket

skomentuj (5)

ojcostwo jest sexy.. 2009-07-07 11:00:28

Ojcostwo jest seksowne, wedlug mnie widok faceta z dzieckiem jest mega meski i seksowny.. A Wy co o tym myślicie?
No to ktory z tych poniżej zamieszczonych tatusiów (numer1,2,3,4) jest najfajniejsym  "ciaaachem";-)? :-)

 


1.1.



2.3

3.


4.4

skomentuj (8)

burza za oknem 2009-06-24 01:20:19

Oglądam TV, w USA kraksa dwóch pociągów, w Poslce biją na alarm :rekorodwa ilość wypadków na polskich drogach, niedawno katastrofa airbusaa320. Same wypadki, zle, smutne zdarzenia.  Dziś dowiedziałam się, że w wypadku samochodowym zginęła dziewczyna mojego znajomego, mieli niespełna roczną córeczkę, tzn teraz to tylko On ma Ją,a mała ma tylko Jego..


skomentuj (5)

..................................... 2009-06-16 21:15:18

Kiedys tu weszłam do tego mojego świata w "blogowym świecie", chciałam napisać, ale nie potrafiłam..To było za wczesnie..
A teraz chyba potrzebuje tego miejsca..

Straciłam moje dziecko ..

  Ten czas,  zmieniłam się..

Kochany Adasiu dzięki Tobie uczę się lepiej żyć, a więc nie umarłeś.. tylko stoisz gdzieś obok i inspirujesz mnie do lepszego życia, kiedy znów się spotkamy, będziesz ze mnie dumny, To nie będzie czas stracony..



skomentuj (7)

początki 2009-01-20 20:42:06

Pierwsze miesiące ciąży to maly koszmarek, mdłości, brak apetytu, i senność..
Idę spać

skomentuj (14)

wspomnienia z Paryża.. 2009-01-11 17:16:42


WIDOK Z NASZEGO OKNA..


LES DEUX MAGOTS.. tu pilismy goraca czekolade i wino


POLA ELIZEJSKIE NOCA..spacer noca..


szalone zabawy na PIGALLE


spacery po dzilenicy lacinskiej..

skomentuj (6)

Paryz.. 2008-12-31 00:06:26

Concorde Lafayette Hotel w Paryzu, 30 pietro , Wieza Eiflla prawie na wprost okna, lekko z prawej strony...
Paryz blyszczy noca..

BONNE ANNEE !
SZCZESLKIWEGO NOWEGFO ROKU!


ZYCIE JEST PIEKNE..

skomentuj (9)

hmm 2008-12-18 19:22:49

Bedę mamą...

skomentuj (10)

na zdrowie! 2008-11-30 17:12:15

no to się pochorowałam, psikam, kicham, i topnieje z gorączki, efekt intensywnego życia: basem , spacery imprezy, rower + jesienno-zimowa pogoda. Chociaż chorowanie ma też swoje "dobre" strony, gorący kubek kakao, nigdzie się nie spieszę, lażę w ciepłej piżamce po domu i jedyny moje zajęcie to wracanie do zdrowia, ...a Aleks o mnie dba:-)

Na zdrowie! tym, którzy się jeszcze nie pochorowali, i tym co chorują :-)

skomentuj (4)

swieto wina 2008-11-21 17:53:51

swieto Beaujolais Nouveau spedzilismy w milej kawiarence na Satrym Miescie,
reszte tak przyjemnie rozpoczetego wieczoru dokonczylismy w lozku...

skomentuj (3)

zimno mi 2008-11-08 16:11:21

zimno mi
marznę, bo kiepsko grzeją, albo mam coś nie tak z kaloryferami
Bedę musiała się tym zająć - sama
Tak to jest gdy ma się faceta ciągle w rozjazdach

skomentuj (5)

hot sex 2008-10-28 17:50:22

Nie byłam nigdy zwolenniczką  poradników, a bynajmniej nie tych od sexu, ale postanowiłam porzucić uprzedzenia i w empkiku skuszona reklamą nabyłam   "Hot Sex, czyli sex bez tabu":-), Wahałam się między "doskonałą kochanka" a książką, któą włąśnie zakupiłam , ale o wyborze przeważyła  ilość treści, tam były piękne zdjęcia lecz malusienko treści, a tu przynajmniej będę miała lekturę na jesienne, samotne wieczory (bo Aleks znowu wybył) .

Brakuje mi na naszym rynku takiej książki, która nie byłaby poradnikiem ale, hmm  no nie wiem, jakimś zmysłowym zapisem "wrażeń", bo zazwyczaj te erotyczne książki żonglują na kartkach  słowami "kutas" "pochwa" itp, tak, że  po paru stronach robi się to już po prostu niefajne i nudne, może ktoś coś poleci?:-)

skomentuj (4)

w poszukwianiu nie wiadomo czego.. 2008-10-24 23:02:35

czas tam szybko mija gdy robi się jesień, to przez ta ciemność za oknami kiedy jeszcze dwa miesiace temu chodziłam o tej porze rozswietlonymi od słonca chodnikami.. ach, szkoda mówić..Klops, zbliża się zima..

Nie było mnie tu długo..
Więcej tańczę, kończę naukę, spotykam się z Aleksem, a właściwie pomieszkujemy razem..
wszystko jest dobrze, harmonijnie, chociaż Aleks ciągle w rozjazdach, właściwie 70 % czasu Go nie ma...wtedy nadrabiam rózne znajomości, które zagubiłam przez ostanie 3 lata. Niby wszystko Ok, ale czułam przez skórę , że dopada mnie jesienna chandra, a może  raczej to tylko zwykła swiadomość, że  życie biegnie jakimś fajnym ale  przetartym torem..
Zauwazyałm, że mam skłonność do "lęku" przed utartymi torami (choć wlaściwe takim podązam), to bardziej lęk przed uświadamianiem sobie tego,że życie nie jest na każdym kroku fascynujące i oryginalne.. Kiedyś tu wspominałam o pewnym mężczyznie, znajomym mojej koleżanki z Krakowa, poznałam go kiedyś gdy był w Polsce, on mieszka w Afryce, niedawno dostałam wiadomość od Agnieszki, że  strzelali do Niego na lotnisku.  Wpisałam sobie jakiś czas temu  jego imię , naziwsko  w google (tak, dziś wszystko można wygooglać) i parę artykulów znalazłam o tym, jakoś dziwnie mnie to TRAFIŁO, taka świadomość ulotności życia.. On ma fascynujące życie, może to cena za życie po swojemu - ryzyko. Ja tam jestem trochę tchórz.. Nawet nie wiem jak to nazwać by nie popaść w jakiś wywód filozoficzny, w każdym razie może przez to, że Go znałam (włąściwie znam, mam nadzieję,że z tego wyjdzie cało) trafiła  mnie tak mocno ta swiadomość , ZE ŻCYIE JEST  ULOTNE, .. Brak mi  czegoś  co mnie zafascynuje i będę się mogła temu oddać, tak jak kiedyś przed laty - tańcu..

Ale cóż, znalazłam miłość,....... to odnajdę też swoją  pasję ;)
(optymistyczna refleksja na jesienną noc)



skomentuj (2)

szczeniak 2008-07-08 17:59:37

Mentos (pies Aleksa) został  niedawno ojcem;-). Rodzice Aleksa wzieli jednego szczeniaczka, ale ze wzgląd, że mieli zapalnowany urlop na południu Włoch, byliśmy tak umówieni, że na ten czas my zabierzemy go do siebie (tzn do Aleksa, już tak się tu "zadomowiłam,że mówie " u nas") Ale wracajac do szczeniaka, malec od dziś jest z Nami. Aleeeee z niego słoooodzik:-)
Przyznam, że jako właścicielka kota nie miałam w życiu zbyt intensywnego kontaktu z małymi szczeniakami, więc dla mnie to zupełna nowość.. maluch właśnie usnął w koszyczku obok komputera, a ja mogłabym tak na niego patrzeć i patrzeć..

Jest piękny,pachnie mlekiem i "niemowlakiem"(jakkolwiek to brzmi;-) ),taki  jeszcze nieuformowany, ze zbyt dużą głową jak do reszty ciała, z łapkami które od czasu do czasu żyją jeszcze swoim własnym życiem,  z  najdelikatniejszą  sierscią..
Śpi tak spokojnie całym swoim "jestestwem"
Jest piękny

skomentuj (7)

a'la Nigella 2008-06-10 12:45:49

Oglądałam "Nigella Lawson gotuje " ,i nabrałam apetytu aby przyrządzić coś wyśmienitego, coś w co wkłada się pomysł, serce i trochę więcej kasy;-) . Zabieram się zaraz do sklepu, i ... wieczorem Ktoś będzie miał pyszną niespodziankę.. Do tego balkon(coż z braku tarasu lepsze to niż nic) , świece i dobre wino..

skomentuj (8)

zapach... 2008-06-02 22:33:56

kupiłam wielką donicę,  ziemię i nasiona maciejki, wprawdzie w dzień  maciejka nie wygląda imponująco ot taki malo ciekawy krzaczek, ale wieczorem rozkiwta filoletowymi kwiatkami i pachnie urzekająco..akurta na "balkonowe wieczory"...,ale postawię ją  nie  tak na widoku:-), by gdy wyrośnie nie straszyła w dzień "badylami" ;-)

zaraz naleję do kieliszka białe wino i idę na balkon póki co  bez maciejki  jeszcze..
jest taki piękny wieczór..

skomentuj (2)

z warhol'a 2008-05-29 22:47:25

-chciałbym nakręcić film opowiadający o tym jak smutne i beznadziejne jest życie dwóch starszych pań w mieszkaniu pełnym kotów i gazet

-nie musisz nawet specjalnie tworzyć smutnego nastroju, wystarczy, że pokażesz : " tak wygląda ich życie"



To cytat z  rozmowy Andy'iego Warhola z jakimś B, w każdym razie  wydaje mi się, że chyba większość dziewczyn  ma takie doświadczenie, że podczas babkich spotkań padło kiedyś (niekoniecznie z własnych ust) takie  zdanie "jak nie znajdziemy fajnych facetów to zamieszkamy razem w jakimś domu z kilkoma kotami" Powyższy cytat  Warhola moblilizuj aby  jednak włożyć trochę wysiłku w poszukanie tego " fajnego właściwego" faceta:-)))
ps. oczywiście ja już znalazłam:-), (ale w zanadrzu na wszelki wypadek mam kota 'i nie zawaham się go użyć";-) )

skomentuj (1)

oczy szeroko otwarte na TV nocą 2008-05-24 04:17:37

zauważyłam, że miłość zabija mojego bloga, hmm gdy jestem z Aleskem jakoś brak mi czasu aby coś to zapisać, jakąś myśl, dwa zdania , zdarzenie..i to nie chodzi o to, że uważam, że muszę lub że ludzie piszą w takich miejscach dla KOGOŚ, dla innych, (bo to  bez sensu?więc chyba tak nie jest), chociaż przyznam, że ja lubie wpadać  i odwiedzać różne znajome mi blogi, są takie które odwiedzam od  samego początku i czytanie "ich" kolejnych wpisów  jest dla mnie czymś w rodzaju  "telefonu do dobrych znajomych"  na zasadzie "hej co u ciebie słychać":-), no tak ale odchodzę od tego co właściwie chciałam powiedzieć, a mianowicie, że im dłużej prowadzę pamiętnik internetowy tym bardziej zdaję sobie sprawę, że to "pamiętnik", (z naciskiem na to słowo), zdarzyło mi się ostanio wybiórczo cofnąć parę miesiecy wstecz, powspominać, spojrzeć na siebie tamtą z perspektywy "dzisiejszej"..Ciekawe jakby to było gdyby takie miejsca przetrwały np z 60 lat:-)

Niedawno skończyłam oglądać " oczy szeroko zamkniete" (oczywiście jestem sama na weekend i nie mogę spać), na pewno każdy zna  to o tym jak Cruise dowiaduje się, że jego żona( w tej roli jego autentyczna była żona, piękna Nicole) wyznała mu, że miała kiedyś ochotę na przelotnie spotkanego  oficera marynarki wojennej, owe wyznanie  tak mocno ugodziło jego męską dumę i serce , że przez następne 2 godziny i 40 minut błąką się po mieście z chęcią dokonania odwetu w charakterze aktu niewierności:-), oczywiście trywializuję bo film mi się nawet podobał..
Kiedyś zastanawiałyśmy się z moją przyjaciółką Olgą jak to jest czy gdy się kocha mężczyznę a On zdradzi, wróci wyzna winę i okaże skruchę to czy tak naprawdę można mu wybaczyć?, czy gdzieś w sercu na zawsze pozostanie takaniezagojona  rana sącząca niepewność (chyba taka rana właśnie robi później z niektórych kobiet w mniemaniu mężczyzn zołzy?), doszłyśmy do momentu w którym zaczęłyśmy rozważać czy nie lepiej wtedy wyrównać wynik by nigdy nie doszło do  momenut w którym będziemy  wypominać mu tą zdradę przy nadażajacej się kłótni (bo jak tu coś wypominać gdy samemu ma się to samo na sumieniu).. w każdym razie pozostałyśmy na teorii i mam nadzieję, że tak zostanie :-)


skomentuj (5)

Kraków 2008-05-06 15:06:59

Wrcócilismy dziś  z Krakowa, długi weekend dla Nas skończy się właśnie wraz z wtorkową datą:-),
Kraków jest zawsze piękny, ale ostanio jakby jeszcze wypiękniał bardziej, a może to nie była kwestia miejsca, tylko tego, że bylismy tam razem..

skomentuj (3)

no i zgłosiłam 2008-04-02 00:52:45

Po tym wszystkim  z tych nerwów dostałam od razu okres, przynajmniej tyle "dobrego" bo się już martwiłam..
Następnego dnia  spakowałam kota poszłam do Olgi, nie chciałam byc sama..Dziś wrócił Aleks, więc jest inaczej, jestem u Niego, więc to już inna bajka..

A tamto zgłosiłam na Policje, przechodząc obok posterunku, że w ogóle coś "takiego miało miejsce", musiałam spisać swoje zeznania-spostrzeżenia, w sumie policjant był całkiem miły, ale z powodu, że ja "nic nie pamiętam ze szczegółow" i właściwie nie doszło do żadnego "czynu" hmm., to  jedynie mogli obiecać, że chociaż zwiększą potrole w najbliższych dniach w mojej  okolicy..
Nie wiem czy to miało sens (to zgłoszenie), ale kiedyś pomyślałam sobie, że nie będe taka "bierną "ofiarą, która nabiera wodę w usta "bo w sumie nic się takiego nie stało"

skomentuj (9)

.strach. 2008-03-29 05:00:32

Nie mogę spać, i cała się trzęse.
Wracałam do domu z pubu o godzinie 23 gdy po drodze zaczepił mnie facet, pytał o godzinie, gdy nagle złapał mnie za nadgarstek i zaczął ciągnąć do auta, które stało na poboczu, działo się to dwie ulice dalej o mojego domu. Zaczęłam krzyczeć, kiedyś wydawało mi się, że w takim momencie zamurowało by mnie, ale tam nikogo w pobliżu nie było i insynkt przetrwania wziął górę od paniki. On sie wystarszył i mnie puścił, chyba wsiadł do auta i pojechał nie wiem, biegłam przed siebie, do domu, nie mogłam trafić kluczem do zamka, wypadł mi z dłoni, nigdy się tak nie bałam jak dziś..
Aleksa nie ma, jest za granicą, ma wyłączoną komórkę, do rodziców nie zadzownię, bo usłyszę od mamy, że to moja wina i cała tam taką litanię, Olga, moja przyjaciółka też poza zasiegiem sieci orange. Próbowałam zasnąć, i mimo tabletek na sen, które kiedyś kupiłam i wydawało mi się już, ze będą bezużytceznie zalegać na półce, a jednak "przydały się", chociaż nie przynoszą rezultatów, dopiero teraz do mnie dociera co się mogło stać..
Nie pamiętam jego twarzy, nie pamiętam nawet tego pieprzonego auta, chyba był kremowy, ale jaka marka?. Nic pustka w głowie, facet miał około 30-paru lat. A może on jest z niedaleka, boże mam schize, jakies pół godizny temu słyszałam na korytarzu kroki (pewnie ktoś wracał z imprezy, jest w końcu piątek), ale ja panikowałam, że to On..
Boję się zasnąć .
Pewnie powinnam to zgłosić na policję, ale ja nic NIE PAMIĘTAM, był on chyba taki niecharakterystyczny..
Dobrze, że mam kota, dziwne poczucie bezpieczeństwa, tulę go mocno do siebie, niekoniecznie z tego powodu jest szczęśliwy (kot), ale ja jakoś bardziej irracjonalnie "bezpieczna".


skomentuj (5)

powtórka z przeszłości 2008-03-27 20:15:41

miałam powtórkę z całkiem nieodległej przeszłości. Znowu mi się okres spóźnia..
Nie to że nie uczę się na doswiadczeniach własnych, staram się przestrzegać by brac tabletki o tej samej godzinie, co dobę, niestety  te  z niską ilością hormonów są takie wymagające i uczą punktualności, parę razy miałam dość spore posunięcie w czasie..Skonczyłam pudelko a okresu nie ma..Minął tydzień i nic!, ( ale tak u mnie bywało już więc się nie martwiłam) minął drugi i nic, zaczęłam panikować .Kupiłam dzis test - jedna kontrolna kreseczka, więc uff (jak dla mnie). Tylko co to znaczy? ze zaczną mnie faszerowac jakimiś hormonami? Mam nadzieję, że nie...

Mam złe z tym skojarzenie, moja ciocia, miała 36 lat kiedy przestała mieć okres, lekarz zalecił jej aby zaszła w ciąże  i  urodziła dziecko, to miało przywrócić prawidłowy cykl organizmu, przywróciło, po urodzeniu dziecka miała już regularne miesiączki.  Zaprzestanie okresu dla kobiety w tym wieku to "katastrofa", zaczynając od przedwczesnego "starzenia się organizmu, po inne skutki jakie to wywiera  na zdrowiu, w każdym razie Ona zaszła w ciąże, i dziś w domu ma  nastolatka, ale  u swojego lekarza spotkala dziewczynę, ktora miała podobny problem  i tamta  zaczęła się leczyć hormonalnie, ..w ciągu pół roku przytyła  około 15 kilo!.


Chyba panikuję, i tak źle i tak źlę
mam jakiś pokręcony organizm, też mu sie zachciało szaleć na wiosnę
 

skomentuj (0)

wiosna w garderobie;-) 2008-03-18 21:56:00

Podciagam rolety a na dworze  nie mogę uwierzyć  - pada śnieeeeg !. Chyba przegapiłam prognozę pogody ;-)
ale to nic, jestem kompletnie nastawiona na wiosnę,  i nic nie jest tego wstanie zmienić, dziś zrobiłam "małą"rewolucję w szafie pozbyłam sie tego co na pewno już nie będę nosiła ( nie sadziłam, że będzie to takie trudne, awyrzucałam, by znowy wyjąć z kartonu, itd, itp.);-), w każdym razie efekt zadawalający  zrobiło się  tak "przejrzyście" w mojej  garderobie:-)


Znalazłam w necie stronkę http://bestpromdresses.com,
Całkiem fajne sukienki... wiekszosc bardzo szykowanych,  ale znalazlam taka 'neutralną", podoba mi sie:


i ta panterka też niczego sobie,

Oh, chyba mam po prostu taką babską ochotę iść na zakupy, jakoś tak ostanio wszystko szybko i w biegu, że zapomniałam ile to potrafi dać kobiecie przyjemności:-)

skomentuj (7)

jerry springer shooow 2008-03-16 04:45:31

Dwa dni temu wpadł mi w dłonie artykuł na temat : Jerry Springer - The Opera" 
fragment artytkulu: "Ordynarnie zly smak, plugawy jezyk i haniebne zachowanie staly sie rutyna; na londyn'skiej scenie - pisali po premierze brytyjscy recenzenci. "Uważaj!" - przestrzegali. "Nawet ci, ktrych trudno obrazić, mogą uznać tę; kontrowersyjną operę za zbyt ostrą i obrzydliwą". A mimo to od pó roku przedstawienie "Jerry Springer - The Opera" grane jest przy kompletach publiczności i obsypywane nagrodami...


Nie wiem czy ktoś mial z Was okazję oglądąć  Jerry Springer Show, ale pradopodbnie w USA jest bardziej popularny niż slynna Oprah Winfrey Show..
Dziś  w nocy leżąc w łóżku,  i nie mogę usnąć zaczęłam przerzucać kanały kablówki, aż doszłam do programu ZONE CLUB, a tam co?? Potyczki Jerrego!, oglądam pierwszy raz i jestem w SZOKU:-), a wydawało mi się, że już "wszystko było" , "widzialam" i już  bardziej kontrowersyjnie być nie może..
Odcinek pod tytułem "mamo! sypiam z twoim facetem"!!?

Mniej więcej wszystko utrzymuje się w takiej konwencji,  na scenie pojawiają  się gościcie, którzy wyrządzili jakieś parszywe we świństwo komuś  bliskiemu  i teraz chcą go o tym poinformowac na oczach całego świata. Oczywiście goście najpier o tym opowiadaja, a dopiero pożniej na scenę jest zapraszany sam "zainteresowany/ana"  Schemat; Wpada  "ofiara" oburzona , zdolna do rękoczynów, (i tu pojawia się lysy ochrnoiarz Stive który pilnuje by nie doszło do nokautu, publiczność wyje jak w extazie, od czasu do czasu krzyczy coś w stylu "dziwka, dziwka",  pozniej sie klócą, co jakiś czas jakaś kobieta zdejmuje bluzkę by obnażyć przed światem swe wątpliwie kuszące ksztalty... lub np facet wyznaje swoje grzechy i zaraz po tym ściąga spodnie i obnaża  swoją pieluchę...(pielucha, to żadna przenośnia, ów gość po prostu lubi czuć się jak niemowlak, i nois pieluche pod garniturem!)

Nie umiem tego opisać, to "szaleństwo idiotyzmu" i  trzeba zobaczyć chociaż raz aby zalapać co mam na myśli mówiąc "szok" ..Nie mogę  uwierzyć, że można być aż tak "pokręconym"..niewiarygodne mi się zdaje, że to są prawdziwi "ludzie" ?? z prawdziwymi nazwę to "problemami".. Bo jeśli tak.. To świat jest   BARDZIEJ popierzony niż się spodziewalam...

  Aż dziwne , że takie  "chamstwo" ma aż tak wielką ogladalność, no wlaśnie, ...a co ja sama  wlaśnie robię? Oglądam  GO!, :-).
Ale myślę, że na dluższą metę jest niestrawny.., gdzieś wewnętrznie bardzo żenuje mnie  (pomijając czy to jest reżyserowane, czy też nie), że dwie bliskie sobie oosby potrafią w studio dla chwilowej "popularności" tak siebie nieszanować co tu mówić, po prostu  "gnoić"..deptać..

jak dla mnie - Szok.


hmm
Znowu sama, Aleks wyjechal do Londynu na tydzień. Robi tam zdjęcia pięknym kobietom, chyba robię się jakaś taka zazdrosna....






skomentuj (4)

oryginalnosc na 2008-02-12 18:50:01

Tak sobie myślę, że im człowiek szczęśliwszy tym ma mniej czasu na TO MIEJSCE..
Ostanio coraz częściej przemieszkuję u Aleksa, a od dwóch tygodni właściwie nocuję tam co noc. Zabrałam z sobą kota, obeszło się bez "ofiar" jakoś dogaduje sie z Mentosem, jeden prycha,  drugi warknie,  ale bez ekscesów. :-) Większe ekscesy mam z Mamą, która "kręci nosem", no właściwie to nawet nie wiem na co ??- (oczywiscie chodzi jej o mnie i o Aleksa) .. Po prostu jak to się mówi brzydko-  'coś jej śmierdzi pod nosem"..

Chciałabym być 'oryginalna" na walentynki, ale  mam wrażenie , że w dzisiejszych czasach trudno już o jakiś oryginalny pomysł, albo jestem dziś jakoś mało płodna w pomysły..Hmm a czuyję się zmotywowana gdyż tak to u Nas wyszło, że to Aleks wpada "na" i realizuje szalone pomysły a ja sobie obmyśliłam, że tym razem  to Ja Go zaskoczę - Zwazając, ze jest już 12 może być kiepsko;-)



skomentuj (8)

»pic: D_A.& html: © Mortella. for: »»victoria-s-secret.blog.pl

księga

linki

męskie spojrzenie na świat
wassup
uv mania..
odrodzony na nowo..
dżungla prawnik po godzinach..
filip morris szowinista, egoista, a jednak czytam
crazy diamond z życia niezwykłego chłopca..
pp mistrz imaginacji
outsider cena jaką płaci się za marzenia..

kobiecym okiem na świat
anmay prosto z Nowego Jorku!
z dystansem i na obcasach..
czule mrrr..
immoral..bo niemoralnie..
samotność przetrwania..
dkny
sucz.. a w jej żyłach wiciąż ta sama melodia..
sypialniane dialogi..
Su mocna dawka estrogenu..
dziewczyna z Hollywoood
między dźwiękiem .. ..a słowem...
ot po prostu życie..
miss intrigue polska wersja Angelin'y Joile..
ta, która.. rzuciła mężczyznom wyzwanie (sprostają?)
jesienna wtedy gdy pada deszcz...
me and me na uliczce z murami porośniętymi winoroślą..
dea na rozdrożu...
Ikea ABC jak żyć z meżczyną i nie oszaleć..
nielegalna...
Kawaii africa news
chateau to miejsce smakuje jak dobra lampka wina..
Naila seksownie..
paryzanka masz ochotę na spacer po Paryżu?
magic butterfly dusza kolorowego motyla
kraina Inezz tutaj próbuje się zapomnieć o pierwszej miłości
sarahh "zabrałeś mi stanowczo za dużo czasu bym umiała zapomnieć"
taka-se-baba taka równa babka !

e@mail
victoria.secret@wp.pl

archiwum

2009
grudzień
listopad
sierpień
lipiec
czerwiec
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec

blog.pl